Wysokie ceny wszelkiego oprogramowania na rynku światowym sprawiają, że powstaje coraz więcej nowych programów, jako ich odpowiedników z licencją Open Source. Co jest jednak lepsze? Zapłacić kilkaset złotych za program, czy nabyć jego darmowy odpowiednik? Pytanie na ten temat jest dość złożone.
Oczywiście cenowo wydaje się, że porównania w ogóle nie ma. Dlaczego więc nadal tyle ludzi korzysta z płatnych programów, skoro ich odpowiedniki są tak tanie? Z braku wiedzy. Niestety wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy korzystając np. z pakietu Microsoft Office, że istnieje jego praktycznie identyczny darmowy odpowiednik - OpenOffice. Tak samo jest z innymi programami. Większość płatnych programów ma swoje darmowe odpowiedniki, które można używać do woli i to w pełni legalnie - w końcu płatne programy zniechęcają ceną wiele ludzi - wolą oni ściągnąć z sieci program za darmo, aczkolwiek niezgodnie z prawem. I tak powstaje piractwo.
Czy program darmowy jest dokładnie taki sam, jak jego płatny odpowiednik? Czy nie jest gorszy? W większości przypadków nie. Ma same zalety, bardzo często oszczędza też zasoby naszej pamięci wirtualnej, oraz miejsce na dysku.
Mówimy wciąż o zwykłych programach a co z systemami operacyjnymi? Ojj, tu niestety już jest inna sytuacja. Po prostu przyzwyczajenie sprawia, że ciężko przerzucić nam się na darmowy odpowiednik systemu - Linuxa. Dlatego myslę, że wtedy powinniśmy zostać przy naszym starym systemie. Jednak myśląc o pozostałym oprogramowaniu - po co przepłacać?